Spać można wszędzie

Sen jest naturalną potrzebą każdego organizmu, w zasadzie powinno się móc zasnąć wszędzie? Ale jaki jest ten sen?

 

 Wielu z nas lata samolotem, są to loty krótkie, albo dłuższe, nawet parenaście godzin w samolocie w pozycji siedzącej.  Z tymi dłuższymi podróżami wiąże sie zjawisko tzw jet lag. To zjawisko występujące podczas podróży przez strefy czasowe, a zatem np z Polski do Stanów Zjednoczonych czy Australii. Wiernym towarzyszem tego zjawiska może być zmęczenie, bezsenność, bóle głowy, a także trudności z koncentracją. By ustrzec się tych nieprzyjemnych stanów, warto, lecąc na zachód, nie spać podczas podróży. Pijemy dużo wody, spożywamy produkty bogate w białko, więc sery, ryby, jaja - one pomagają w walce z sennością. Inną dobra rada, którą warto wziąć do serca, to próbować się przestawić na nowy tryb dnia, czyli np.chodzić do łóżka dwie godziny później niż normalnie. Podróżującym na wschód, z kolei, radzi się spać w czasie lotu. Senność przyjdzie szybciej po spożyciu produktów bogatych w węglowodany, zatem: owoce, ziemniaki czy makaron. Warto też kłaść się spać np. dwie godziny wcześniej niż normalnie. Po przylocie radzimy dostosować się jak najszybciej do nowego rytmu dnia, przestrzegać pory posiłków. Zaraz po przylocie rekomenduje się także unikanie większego wysiłku fizycznego, picia alkoholu i spacery na świeżym. powietrze.

Pytanie jednak brzmi, jak zasnąć i spać tyle godzin w pozycji siedzącej wśród gwaru współpasażerów, chodzących z posiłkami stewardess?  Ile osób, pewnie tyle patentów. Są oczywiście tacy, którzy zasną zawsze i wszędzie. Inni wspomogą się lampką wina, delikatny lekiem nasennym. Jeszcze innych zmorzy sen w czasie oglądanie telewizji. Z pewnością zasnąć nam nie pomoże ciągłe myślenie, kiedy zasnę, kiedy zasnę...

Krótko, jak przespać lot: wybrać miejsce przy oknie, zaopatrzyć się w luźne ubranie, zatyczki do uszu, czy słuchawki z ulubioną muzyką, poprosić o szklankę mleka ( o ile ktoś lubi, bo ja nie tknę); zrelaksować się.

Wyobrażasz sobie polecieć w kosmos? Tam spać? Astronauci nie mają łóżek, mogą spać, gdziekolwiek, każde miejsce  i poza są dozwolone. Można oczywiście dryfować jak samotna dusza, po kabinie, ale wtedy obijamy się o ściany i o siebie. Dlatego astronauta zakuta się w śpiworze, który przymocowuje do ściany czy sufitu. Pocieszające jest to, że każdy pracownik ma swoją komórkę, gdzie przechowuje swoje rzeczy i gdzie znajduję namiastkę prywatności. Tam też można ułożyć się do snu. Taka komórka jest ciasna, ale ma podłogę i sufit:).Wysokie góry, Himalaje, szczyty świata wydają się tak majestatyczne, romantyczne.

W wysokich górach występują problemy powiązane z adaptacją się organizmu ludzkiego do wysokości powyżej 5000 m n.p.m., a dokładnie rozrzedzone powietrze, niskie ciśnienie atmosferyczne.

Parę dni wspinaczki czy życia w tzw. ścianie to na następny dzień pobudka z drętwymi rękami. Mięśnie himalaisty, które cały dzień pracują, puchną, przyciskając żyły. Wtedy przyda się trochę gimnastyki . Na ścianie śpi się w tzw. portaledge'ach, zatem  wszystkie ruchy ciał są zsynchronizowane. Utrzymanie równowagi w ścianie jest często kluczem do przetrwania. Namioty na ścianach są jak łóżka kanadyjskie. W środku są ścianki napinane do góry, wygodnie się śpi , ale taki namiot to jak huśtawka.

 

Dla odmiany powiem Wam o japońskich materacach do spania. Japończycy nawykli do spania na małych powierzchniach, bo takie były osiągalne. W jednym rozległym pokoju rodzina Japończyków jadła, spała oraz pracowała. W ten sposób poznamy futon- materac japoński. Oczywiście wiele współczesnych domów ma normalne łóżka ( szczerze polecamy nasze). Materac ten jest raczej cienki, może mniej wygodny niż łóżko. Od czasu do czasu wietrzymy go, aby pozbyć się mikrobów. Po skończonym śnie należy od rana złożyć materac, aby zwiększyć miejsce do wykorzystania. Będąc gościem, tym bardzie posprzątaj po sobie, pokazując tym samym dobre maniery. Japońskie domy mają  specjalne miejsca przeznaczone do przechowywania materacy, aczkolwiek dobrze odstawić go też w rogu pokoju.

Japoński materac bardzo wygodny, a czy wiecie, jak się sypia w dżungli amazońskiej? Szałasy zbite z palików , na to gałęzie, jako dach. Dachówki to liście palmowca, wielkości połmisków:). Taka gruba ich warstwa zagwarantuje nam nieprzemakalność w trakcie krótkiej ale rzęsistej ulewy nocnej . Pod takim szałasem podwiesza się moskitiery, muszą być dokładnie podwinięte pod posłania, tak by żerujące nocą jadowite węże, skuszone ciepłem ludzkiego ciała, nie wślizgnęły się, kładąc kres naszemu życiu... Podobno noce w dżungli są głośne: to cykady, wędrujące na żer zwierzęta. Czy wtedy właściwe warto spać?

 

 

 A Wam gdzie się zdarzyło spać?

do góry
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl